Poranek, w którym mój przyrodni brat Marcus stanął przed sędzią w hrabstwie Fulton i oskarżył mnie o sfałszowanie woli zmarłego, by ukraść majątek ojca. Siedziałam w samochodzie w garażu pod sądem, z rękami na kierownicy, silnik wyłączony. Byłam tam już jedenaście minut. Coś było nie tak, ale jeszcze nie wiedziałam, jak głęboko.